Kupiłeś_aś psu nową karmę z wyczesanym składem, a pies tylko spojrzał pogardliwie na miskę i wyszedł z pokoju? Taka sytuacja bywa bardzo uciążliwa dla opiekunów. Jedzenie to źródło energii niezbędnej do życia. Przecież nikt nie chce głodzić swoich czworonogów, prawda? Zdradzimy Ci 9 sposobów, dzięki którym zawartość miski znów będzie znikała w mgnieniu oka.

1. Zbadaj psa

Od tego zaczynamy rozwiązywać problem każdej niepokojącej zmiany w zachowaniu psa. Zanim poszukasz porady w internecie, udasz się do behawiorysty, dietetyka - zbadaj psa. Wiele chorób objawia się spadkiem apetytu. Lekarz weterynarii może zlecić Ci dodatkowe wykonanie badania krwi, moczu i kału. Takie badania warto też wykonywać profilaktycznie, co najmniej raz do roku. Jeśli okaże się, że ze zdrowiem Twojego psa jest wszystko ok, przejdź dalej.

2. Stałe pory posiłków

To taka zupełna podstawa. Chociaż psy nie znają się na zegarku, doskonale wiedzą, jaka jest pora dnia. Wiesz, że pies potrafi wyczuć, że niedługo wrócisz z pracy po ilości cząsteczek Twojego zapachu unoszącego się w pokoju? Zarówno ludzcy, jak i psi dietetycy zalecają wprowadzenie stałych pór karmienia. To bardzo korzystnie wpłynie na metabolizm. My karmimy Freję 3 razy dziennie. Po porannym spacerze, kiedy sami jemy obiad i około godziny 20. Zauważyliśmy, że dzięki temu Freja ustawia się przy misce o odpowiednich godzinach, zanim my jej zakomunikujemy, że nadeszła pora na jedzenie.

3. Brak ciągłego dostępu do karmy

Ten punkt łączy się bezpośrednio z punktem wyżej. Nie da się zachować stałych godzin posiłków, kiedy przez cały dzień karma leży sobie w misce i pies może ją zjeść, kiedy tylko ma na to ochotę. Sprawa jest prosta. Kiedy nadchodzi pora karmienia, postaw miskę przed psem. Daj mu 10-15 minut i zabierz, nawet nie tkniętą. Widzisz, cały myk w zachęceniu psa do jedzenia polega na tym, żeby sprawić, by było ono dla niego bardziej atrakcyjne. Ja uwielbiam ramen. Jem go rzadko, 2-3 razy w roku. Za każdym razem powoduje u mnie przyjemne dreszcze szczęścia. Czy taki efekt wywołałby dostęp do ramenu przez całą dobę każdego dnia? Może przez pierwszy tydzień. Widzisz, o co mi chodzi, prawda?

4. Wymień miskę

Z czego wykonana jest miska Twojego psa? Jest metalowa, plastikowa, czy może ceramiczna? Wbrew pozorom ten drobny szczegół ma znaczenie. Choć metalowe miski są tanie i łatwe w utrzymaniu czystości, wiele psów po prostu nie lubi z nich jeść. Podobnie jest z miskami plastikowymi. Są lekkie i łatwo ślizgają się po podłodze, co przeszkadza w jedzeniu. Poza tym nie polecamy plastikowych misek ze względu na higienę. Kiedy pojawią się na niej zarysowania, trudniej jest ją domyć. A brudna miska to siedlisko bakterii. Najlepszym wyborem będzie ceramiczna miska. Jest ciężka, więc nie będzie się przesuwać w czasie jedzenia. Oczywiście dostosuj jej wielkość do psa. Choć ten punkt wydaje się błahy, niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie ma swojego ulubionego kubka ;)

5. Zadbaj o odpowiednie miejsce posiłków

Jak już jesteśmy w temacie misek, zastanów się, czy jej położenie jest na pewno dobre. Nie zdziw się, jeśli lękliwy pies odmawia jedzenia, kiedy jego miska stoi w korytarzu, po którym co chwilę ktoś się kręci. Pora jedzenia to czas, w którym pies powinien mieć spokój i nikt nie powinien mu przeszkadzać. Jeśli Twój psiak korzysta z kennela, możesz serwować mu posiłki w klatce. Dzięki temu będzie wiedział, że może zjeść w spokoju. Jeśli nie, wybierz spokojne miejsce. Jest to ważne nie tylko w przypadku problemów psich niejadków, ale też w przypadku psów jedzących łapczywie. Pamiętaj też, żeby podczas jedzenia zostawić psa w spokoju. Nie stój nad nim dodając mu niepotrzebnego stresu.

6. Użyj dosmaczacza

Dosmaczacz z filetu z dorsza firmy Samo Mięso

Dosmaczacze, jak sama nazwa wskazuje, mają sprawić, by jedzenie było smaczniejsze. Jest kilka opcji do wyboru.
Dosmaczacze firmy Samo Mięso to nic innego, jak suszone mięso w formie proszku, które wystarczy dosypać do miski. Działają świetnie, naprawdę! Co najważniejsze, są naturalne i bez konserwantów. Inną opcją jest użycie oleju z łososia lub kryla. Taki dodatek nie tylko zwiększy smakowitość karmy, ale też dostarczy psu niezbędne kwasy Omega-3 i Omega-6. W przypadku oleju należy pilnować odpowiednich dawek. Można też dorzucić do psiej michy surowe jajko. Tutaj też trzeba uważać z ilością. Średnie psy nie powinny jeść więcej, niż 2-3 jajka tygodniowo, więc ta opcja nie sprawdzi się każdego dnia. Możesz też wymieszać suchą karmę z odrobiną karmy mokrej. Albo mieszać wszystkie wymienione sposoby ;)

7. Nic za darmo

Samodzielnie zdobyty posiłek smakuje znacznie lepiej, niż ten podany prosto pod nos. Wielokrotnie przekonaliśmy się o tym na spacerach. Znaleziony w krzaku kawałek chleba smakuje znacznie lepiej, niż wysokomięsna karma. Możesz wykorzystać to na swoją korzyść! Weź na spacer porcję karmy i rozsyp ją w trawie, pozwalając psu wywąchać wszystkie chrupki. Wersja domowa - użyj do tego maty węchowej albo po prostu porozsypuj jedzenie w pokoju. Taki sposób ma jeszcze jeden plus. Węszenie męczy psychicznie i wycisza psa. Innym sposobem jest wydawanie karmy za wykonanie komend. Zapracowane jedzenie jest znacznie smaczniejsze!

8. Gdy coś jest głupie, ale działa, to nie jest wcale głupie

Po sieci krąży film, w którym opiekun podał psu miskę karmy. Pies tylko spojrzał na niego z pogardą i nie tknął jedzenia. Opiekun wziął miskę, włożył ją do mikrofali na 3 sekundy i ponownie podał czworonogowi. I zadziała się magia, pies zaczął jeść! Jeśli Twój pies nie chce jeść - pokombinuj! Udaj, że zjadasz jego karmę. Pogrzeb palcem w misce. Podaj psu jedzenie na ludzkim talerzu. Włóż miskę do mikrofali/piekarnika. Ty najlepiej znasz swojego psa, wiesz, co lubi! Freja wyjada królikowi granulat. Czy robi to dlatego, że jej smakuje? Szczerze w to wątpie. Robi to raczej dlatego, że królik ma coś, czego ona nie dostaje. Rozumiesz, o co chodzi? Ogranicza Cię tylko Twoja własna pomysłowość.


9. Zmień karmę

Ostatnim sposobem jest po prostu zmiana karmy. Musisz wiedzieć, że pies może nie jeść po prostu dlatego, że mu nie smakuje. Możesz dać psu karmę tej samej firmy o innym smaku albo spróbować czegoś zupełnie nowego. Jeśli Twój czworonóg do tej pory jadł suchą karmę, sprawdź, czy zje mokrą. Pamiętaj, żeby nie zmieniać karmy gwałtownie z dnia na dzień. Stopniowo mieszaj karmy zmniejszając ilość starej i dodając więcej nowej. Nie zapomnij, by wybrać taką z dobrym składem. Możesz na początku kupić małe opakowanie i sprawdzić, czy będzie smakowała.

Podsumowując

Sposobów na psich niejadków jest dużo. Każdy musi znaleźć swój własny. Sami przez to przechodziliśmy! Kiedy Freja miała kilka miesięcy, z dnia na dzień przestała jeść suchą karmę. Na początku próbowaliśmy dawać jej karmę w nagrodę za sztuczki. Działało, choć wymagało to od nas sporo czasu. Potem zaczęliśmy chować jej karmę w macie węchowej i rozsypywać w pokoju. Ten sposób również zadziałał, niestety nie na długo. Dosmaczacze ze schabu zrobiły super robotę i dzięki nim zawartość miski znowu zaczęła znikać. Ostatecznie jednak postanowiliśmy zmienić karmę na mokrą i to był strzał w dziesiątkę. Od zmiany rodzaju karmy minęło półtora roku i przez ten czas Freja ani razu nie pogardziła miską. Mamy nadzieję, że tak już zostanie.