Niemalże w każdym sklepie, w którym znajdują się produkty dla psów, znajdziemy dział z przekąskami. Różne rodzaje smaczków i psich przekąsek kuszą kolorowymi opakowaniami. Jednym z najpopularniejszych gryzaków są prasowane kości. Być może, kiedy to czytasz, Twój pies właśnie zajada się jedną z nich. Proszę, zabierz mu ją, dopóki nie dojdziesz do końca tego artykułu. Obawiam się, że nie będziesz mieć ochoty oddać mu jej z powrotem.

 

Gdzie powstają prasowane gryzaki?

Mogłoby się wydawać, że gryzaki te powstają w fabrykach, które produkują karmy dla zwierząt. Otóż nie. Prasowana skóra, wykorzystywana do ich produkcji pochodzi z przemysłu garbarskiego. Podczas przetwarzania skóry używanej do wyrobów skórzanych powstaje odpad, z którego stworzone są gryzaki. Używana jest przy tym bardzo silna chemia.

Czy możliwa jest sprzedaż toksycznych gryzaków na terenie Unii Europejskiej?

Z jednej strony produkcja karmy i produktów dla zwierząt na terenie UE musi spełniać pewne ścisłe normy. Z drugiej jednak przysmaki, które trafiają do polskich sklepów najczęściej pochodzą z Chin. Tam unijne standardy nie muszą być zachowane. Oznacza to więc, że gryzaki z prasowanej skóry produkowane w opisany niżej sposób nie mogą być produkowane na terenie Unii Europejskiej, ale mogą być tu sprzedawane.

Jakie środki chemiczne są użyte do produkcji prasowanych kości?

Zanim skóra trafi z rzeźni do garbarni, może upłynąć jakiś czas. Dlatego skóry zabezpiecza się, mocząc je w solance. Zapobiega to rozpoczęciu procesów gnilnych. Dzięki temu może być ona transportowana setki kilometrów.

Po przewiezieniu skór do garbarni, należy pozbyć się włosów. Robi się to przez rozpuszczenie ich za pomocą silnych substancji. Używane jest m.in. wapno i związki siarki. Potem pozostaje pozbyć się reszty zanieczyszczeń z powierzchni skóry. Etap ten nazywa się żyłowaniem. Ostrza odcinają pozostałości, takie jak pępki, ogony czy kopyta.

Kolejnym etapem jest dwojenie. To tutaj skóra za pomocą siarczku sodu rozwarstwiana jest na warstwę górną i dolną. Górna warstwa to skóra bardziej wartościowa, która będzie dalej wykorzystywana do szycia butów, ubrań, tapicerki, pasków itd. Dolna warstwa ma dużo gorsze właściwości. Może być wykorzystana do produktów skórzanych gorszej jakości lub psich gryzaków.

W kolejnym etapie używany jest nadtlenek wodoru. Jego wysokie stężenie działa żrąco na tkankę żywą. Dzięki niemu skóra zostaje wybielona i pozbawiona nieprzyjemnego zapachu.

Biała skóra bywa nieatrakcyjna dla kupujących, więc dodatkowo może być pomalowana i spryskana syntetycznymi „smakami”, nadającymi jej mięsny posmak. Najczęściej są to kolory imitujące kolor skóry, ale zdarzają się gryzaki żółte, zielone, czy czerwone.

Ostatnim etapem jest nadanie kształtu. Przygotowane płaty zostają sprasowane przez prasę lub walce i dzielone na mniejsze kawałki. Mogą mieć kształt kości, pałek czy butów. Żeby gryzak utrzymał pożądaną formę, używa się kleju. Zdarza się też, że nawinięty zostaje na nie dodatkowo kawałek mięsa. Wszystko po to, by przykuć uwagę klienta.

Czy każdy przysmak w kształcie kości jest zły?

Na szczęście nie. Na rynku dostępnych jest coraz więcej gryzaków ze skóry, która poddana została procesowi suszenia bez użycia toksycznych chemikaliów, a sklejona zostaje dzięki kolagenowi – substancji naturalnie występującej w skórze. Jednakże należy zawsze dokładnie sprawdzać, kto jest producentem oraz w jaki sposób gryzak został wyprodukowany.

Przykładem całkowicie bezpiecznego gryzaka są funkcyjne kości do żucia od Sytej Michy. Są one produkowane w Polsce, bez użycia szkodliwej chemii. Skóry są suszone oraz klejone za pomocą kolagenu. Mają też prozdrowotne dodatki. Są polecane przez psich trenerów i behawiorystów, m.in. przez Michała Dąbrowskiego, autora książki "Trener Twojego psa".

Czym zastąpić toksyczne gryzaki?

Najbezpieczniej jest podawać psu gryzaki proste, jak najmniej przetworzone.

Suszone uszy

Do żucia świetnie sprawdzą się naturalne suszone uszy czy kurze łapki. Warto zwrócić uwagę, by gryzak był suszony, a nie wędzony. Wędzenie zmniejsza ilość aminokwasów egzogennych białek. Podczas wędzenia uwalniany jest rakotwórczy benzopiren, którego spożywanie może prowadzić do powstania nowotworu jelit i żołądka.

Warzywa i owoce

Choć pies jest mięsożercą, w toku ewolucji wykształcił zdolność trawienia produktów roślinnych. Dzięki temu w jego diecie mogą znaleźć się warzywa i owoce. Świetnym gryzakiem jest marchewka, kalarepa, jabłko czy cukinia. Warzywa nie są aż tak twarde, więc będą dobrym rozwiązaniem dla szczeniaków w trakcie wymiany zębów!

Poroże

Ostatnio coraz popularniejszym gryzakiem jest poroże jeleni. Przy pozyskiwaniu poroża nie cierpią zwierzęta, ponieważ są one co roku naturalnie zrzucane. Są prawie bezwonne, więc nie musisz się martwić o nieprzyjemny zapach w domu. Psy nie zjadają całego poroża, tylko wygryzają szpik znajdujący się w środku. Jeśli pies nie miał wcześniej z nim do czynienia, warto kupić gryzak przecięty na pół. Ułatwi to dostęp do szpiku. Uwaga, poroże jest bardzo twarde, można na nim złamać ząb. Z tego względu nie nadaje się dla szczeniąt, które są w trakcie wymiany zębów.

Ser himalajski

Powstaje z mleka jaka i soku z limonki, a jego produkcja trwa kilka miesięcy. Podobnie, jak poroże, jest bardzo twardy, jednakże mięknie pod wpływem amylazy zawartej w ślinie. Ma delikatny zapach. Przy psie, który pożera gryzaki w łapczywy sposób, trzeba uważać, żeby nie pokruszył sera, ponieważ jego kawałki są ostre. Kiedy zostanie niewielki kawałek, można podgrzać go w mikrofali i podać psu jako przekąskę. Zjedzenie go zajmuje od kilkudziesięciu minut, do kilkunastu dni. Ser himalajski znajdziesz w naszym sklepie. Dostępnych jest kilka rozmiarów!

Kości

Zanim zanotujesz ten punkt, koniecznie przeczytaj go do końca. Wbrew pozorom kości nie zawsze są dobre dla psa. Nie każdy pies potrafi je jeść. Muszą być dostosowane rozmiarem tak, by pies dał im radę. Według dietetyków kości powinny być zarezerwowane dla psów będących na diecie BARF. Ich nadmiar może grozić zatkaniem. Ważne jest, żeby kości były mięsne i nie były kośćmi nośnymi dużych zwierząt. Indycza szyja – tak! Wołowy gnat – nie! Ponadto ważne jest, żeby nie były poddane obróbce termicznej. Pod wpływem gotowania, pieczenia, smażenia stają się twarde, kruche i łamią się na ostre kawałki. Jest to bardzo niebezpieczne, może doprowadzić do zadławienia psa. Pamiętaj – kości z obiadu wyrzucaj do zmieszanych, nie do psiej miski!

Jeszcze kilka słów na koniec

Pamiętaj, że smaczki i gryzaki powinny stanowić maksymalnie 10% dziennej dawki jedzenia. Nigdy nie zostawiaj psa z gryzakiem bez nadzoru. Nawet najspokojniejszemu psu może zdarzyć się wypadek przy jedzeniu. Ważne jest dobranie wielkości i twardości gryzaka do preferencji i możliwości Twojego psa. Zbyt mały gryzak może zostać połknięty, a zbyt duży zniechęci psa do jedzenia.

Źródło:

Rodney Habib "How to make Rawhide" https://www.youtube.com/watch?v=Oc265q0ZRss