“Pies męczy się w bloku! Duży pies nie może żyć w mieście! Pies potrzebuje ogródka, żeby się wybiegać!” - z takimi stwierdzeniami spotkałam się nie raz. Jeśli przed kupieniem/zaadoptowaniem psa powstrzymuje Cię tylko obawa, że w Twoim małym mieszkaniu będzie on nieszczęśliwy, mam dla Ciebie świetną wiadomość! To nie wielkość domu i posiadanie ogrodu jest kluczowe. Mieszkanie to miejsce, w którym pies przede wszystkim powinien wypoczywać. Najważniejsze są… spacery! W tym artykule zdradzę Ci przepis na idealny spacer.


Ile razy dziennie i na jak długo wychodzić z psem?

Kiedy mówimy o spacerach, musimy rozróżnić dwa rodzaje - porządny spacer i szybkie sikupy. Kiedy wzięliśmy do siebie Freję, wychodziliśmy z nią nawet 10 razy dziennie. Wiązało się to oczywiście z nauką czystości. Po każdym jej przebudzeniu, jedzeniu i zabawie zakładaliśmy smycz i wychodziliśmy przed blok. Uwierzcie mi, małe psiaki robią sobie bardzo dużo drzemek, więc i wyjść było sporo. Odłóżmy jednak na bok spacery fizjologiczne i zajmijmy się spacerem głównym.
Jak często powinniśmy wychodzić na porządny spacer? W pewnym eksperymencie poddano badaniu 1978 labradorów. Zauważono, że psy, które ruszały się mniej, niż godzinę dziennie, były bardziej nadpobudliwe. Dodatkowo denerwowały się, gdy nikt nie zwracał na nie uwagi, szczekały i były lękliwe wobec ludzi i przedmiotów [
1]. Czy zatem godzinny spacer raz dziennie będzie ok? Niestety nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Są psy, które po dwugodzinnym spacerze nie mają jeszcze ochoty wracać do domu. Dla małego szczeniaczka i psiego seniora godzinny spacer będzie zbyt wyczerpujący. Pies podczas spaceru musi mieć możliwość zrealizowania swoich potrzeb.
Dlatego od ilości i długości spacerów, ważniejsza jest jego jakość. Jakie elementy wpleść do spacerów i czego unikać? Tego dowiesz się niżej.

Jak długie trasy pokonywać z psem?

To również zależy od wielu czynników. Mając wyżła czy samojeda przejście 10km będzie jak rozgrzewka. Dla mopsa czy labradora z dużą nadwagą taki dystans może być zbyt dużym obciążeniem. Przede wszystkim obserwuj swojego psa i dostosuj długość trasy do jego potrzeb. W końcu nikt nie zna go tak dobrze, jak Ty! Jeśli masz w domu szczeniaka, nie daj się zwieść jego nieposkromionej energii i nie zabieraj go na długie wyprawy. Układ kostny psa rozwija się aż do 12 miesiąca (18 w przypadku ras olbrzymich). Pozwól więc swojemu szczeniakowi spokojnie się rozwinąć. Będzie jeszcze wiele okazji na kilkukilometrowe wędrówki!

Przy planowaniu długości trasy zwróć również uwagę na pogodę. Podczas lata, gdy temperatury sięgają ponad 30 stopni, lepiej nie wychodź w południe na długą przechadzkę centrum miasta. Warto wtedy dłuższe wycieczki przełożyć na wieczór lub poranek, kiedy słońce tak mocno nie grzeje. Pamiętaj, że psie opuszki mogą ulec poparzeniu, więc zadbaj o nie zabezpieczając je np.
masłem ochronnym na łapki i nosek Totobi. Jeśli masz taką możliwość, przenieś długie letnie spacery do lasu. I nie zapomnij o wodzie! Najlepiej mieć ją ze sobą przez cały rok!

Jak powinna przebiegać trasa spaceru?

Chodzenie stałą trasą z jednej strony ma swoje plusy - pies chętnie wywącha “sikowe newsy”. Dowie się z nich, jaki pies wcześniej przechodził koło jego domu, czy działo się coś ekscytującego, czy są w okolicy interesujące psice.

Z drugiej strony można narobić sobie kłopotów. Michał Dąbrowski w książce “Trener Twojego Psa” ostrzega, że stałe poruszanie się tymi samymi trasami może wzmocnić w psie instynkt terytorialny [2]. Przechodząc przez wiejskie ulice łatwo natknąć się na psich ujadaczy. Kiedy tylko zauważą w oddali przechodnia zbliżającego się do płotu, zrywają się i szczekają zawzięcie, dopóki nie zniknie z ich oczu. Jeśli wybierasz ciągle te same trasy, możesz doprowadzić do podobnej sytuacji. Twój pies może zacząć czuć się na nich jak szef i szczekać na innych ludzi i psy, chcąc ich przegonić.

Możesz temu zapobiec zmieniając spacerowe ścieżki. Postaraj się, by spacer był dla Twojego psa jak najbardziej atrakcyjny. W końcu to jedyna okazja w ciągu dnia, kiedy pies opuszcza doskonale znane mu cztery ściany! Dodatkowo spróbuj minimum raz w tygodniu zabrać psa na wycieczkę w miejsce, które będzie dla niego nowe, albo w którym dawno Was nie było. My mieszkamy w centrum miasta, dlatego w weekendy wyjeżdżamy na spacery za miasto do lasu. Od czasu do czasu, kiedy nie ma dużo ludzi, zabieramy Freję do marketu budowlanego - to dla niej ciekawe miejsce, pełne różnorodnych zapachów. Zawsze znajdzie się też jakiś pracownik, który ją wytarmosi. Po takich wycieczkach zawsze dobrze śpi.

Węszenie to kluczowy element spaceru!

Wyobraź sobie, że wybrałeś się na wycieczkę w Alpy. Jedziesz autem i z podnieceniem czekasz na widok, który przywita Cię za kolejnym zakrętem. Kiedy samochód skręca, Twoim oczom ukazuje się przepiękna dolina z przecinającą ją rzeką. Soczyście zielona trawa pokryta jest kwitnącymi chabrami. Na drugim brzegu rzeki dostrzegasz samotnego niedźwiedzia polującego na pstrągi. Sekundę później BACH! Na Twoich oczach ląduje czarna opaska. Widzisz tylko ciemność. Co czujesz? Radość, czy frustrację i rozczarowanie?

Nam, ludziom, niełatwo jest zrozumieć wartość psiego nosa, ponieważ węch jest dla nas drugoplanowym zmysłem. Przede wszystkim skupiamy się na obrazach. U psów sytuacja wygląda nieco inaczej. To nos jest dla nich najważniejszy! Pozwól więc swojemu czworonogowi węszyć - tak długo, jak tylko potrzebuje. Nie odciągaj go na siłę od przydrożnego słupa. Dla niego to jak podziwianie alpejskich widoków, tylko że nosem. Pies potrafi rozłożyć zapach na pojedyncze elementy. Kiedy Ty czujesz gotujący się rosół, pies wyczuwa marchew, selera, pora, pietruszkę i kurczaka.

Możesz dodatkowo urozmaicić spacer psa, zabierając ze sobą suchą karmę, lub smaczki i rozsypać je w trawie czy liściach. Jeśli Twój pies bez problemu radzi sobie ze smaczkami na trawniku, spróbuj pochować je w korze drzewa. Takie ćwiczenie pozwoli odciągnąć uwagę psa od niechcianych bodźców, wyciszy go po szalonej zabawie i zrelaksuje. Dodatkowo węszenie pozytywnie stymuluje jego umysł.

Trening i zabawy podczas spaceru

Zabawa szarpakiem na spacerze:

Jeśli Twój pies podczas spaceru ma Cię głęboko pod ogonem, może to oznaczać, że jesteś dla niego nudny_a. Ale spokojnie, są na to sposoby. Magicznie wyczarowany szarpak w Twojej ręce z pewnością zwróci uwagę Twojego psa! Poświęć podczas spaceru kilka minut na zabawę - daje to +10 do atrakcyjności, serio! Podczas zabawy bądź dynamiczny_a, uciekaj psu i pozwól mu od czasu do czasu wygrać. Jeśli chcesz nauczyć psa spokojnego oddawania zabawki, możesz używać naprzemiennie dwóch takich samych szarpaków. Szczególnie polecamy szarpaki z futra owcy, które są mega atrakcyjne dla psów dzięki swojemu zapachowi.

czarny pies rasy stafforshire bull terrier przeciągający się kolorowym szarpakiem na trawie podczas spaceru

Aportowanie podczas spaceru:

Gdy wspomina się o zabawie z psem, często pierwszą myślą jest aportowanie piłki. Behawioryści jednak odradzają tę zabawę z kilku powodów. Podczas gonienia za piłką pobudzane są te same mechanizmy, które są aktywowane w sytuacji stresowej [3]. Chcąc w ten sposób zmęczyć psa, tak naprawdę pobudza się go jeszcze mocniej. Taki stan utrzymuje się przez kilka godzin, przez co pies ma problem z odpoczynkiem.
Aportowanie może też prowadzić do fiksacji psa na punkcie piłki. Wszystko wokół przestaje się wtedy dla niego liczyć. Pies nie odpoczywa, nie relaksuje się, tylko na pełnych obrotach czeka w gotowości na kolejny rzut. To tylko kilka powodów, dla których warto ograniczyć rzucanie piłki. Jest ich znacznie więcej, to zdecydowanie temat na kolejny artykuł.
Nie zrozum mnie jednak źle. 3-4 aporty po wcześniejszej rozgrzewce są ok. Aportowanie można naprawdę ciekawie wykorzystać podczas treningu i zabawy. Jednakże 15 minut ciągłego uganiania się za piłką nie jest najlepszym pomysłem.

Nauka sztuczek i komend na spacerze:

Kiedy chodzimy na spacery z Freją, zawsze zabieramy saszetkę smaczków. Nagradzamy ją zawsze, kiedy zauważymy u niej pożądane zachowania. Kiedy grzecznie czeka na pasach, ignoruje dziecko na rowerze, kulturalnie mija drugiego psa. Czasem też wołamy jej imię i dajemy smakołyk za obrócenie się w naszą stronę. Robimy sobie również przerwy, ćwicząc różne komendy. Dzięki temu Freja uczy się skupiania na nas uwagi i ignorowania otaczających ją bodźców, kiedy jest to potrzebne.

Spacer jest też świetnym momentem na podniesienie poziomu trudności poznanych już sztuczek. Podawanie łapy czekając na zielone światło przy przejściu wymaga dużo większego skupienia, niż w domowym zaciszu. Dodatkowo psy nie potrafią generalizować. Dla psa zostawianie smaczka położonego na dywanie to nie to samo, co zrezygnowanie z chleba leżącego w krzakach. Spacery to genialny czas do nauki!

Czy pies może wybiegać się w ogrodzie?

Kiedy piszę ten artykuł, właśnie mija rocznica pandemicznego lockdownu. Przypominasz sobie, jak to było? Zamknięte puby, kina, parki, lasy, siłownie. Zakaz spotkań ze znajomymi. Człowiek jest istotą społeczną. Takie ograniczenie kontaktów bywa bardzo trudne. Istotą społeczną jest również pies. Dlaczego o tym mówię? Wyobraź sobie Biszkopta. Biszkopt to towarzyski labrador, który ma do dyspozycji ogromny ogród! Zna każdy jego zakamarek. Wie, w którym miejscu przechodzi przez trawnik kot sąsiada, ile czasu zajmuje mu przebiegnięcie od bramy do krzewu róż i gdzie tydzień temu zakopał suszone ucho. Czy Biszkopt może spełniać potrzebę eksplorowania nowych miejsc we własnym ogrodzie? Niestety nie.

Mając przy domu ogród łatwo wpaść w pewną pułapkę. Osoby mieszkające w bloku muszą kilka razy dziennie wychodzić z psem, czy im się chce, czy nie. Chyba że bardzo lubią sprzątać podłogi. W domu z ogrodem pies może załatwić się na trawie pod płotem, przez co opiekunowie nie są zmuszeni przez psie pęcherze do wychodzenia. Pamiętaj więc, że ogród jest pomocny przy szybkich załatwianiu psich potrzeb fizjologicznych, ale absolutnie nie zwalnia z obowiązku codziennego wychodzenia na spacery.

Swobodna eksploracja terenu na spacerach

Pozwolenie psu na swobodne węszenie i eksplorowanie terenu jest bardzo ważnym elementem. Oczywiście niemądrym pomysłem byłoby pozwolić psu biegać luzem w centrum miasta przy ruchliwej ulicy. Mam na myśli raczej miejsca spokojne, takie jak łąki. Jeśli Twój pies się odwołuje - super! Pamiętaj tylko, że nie każda napotkana osoba, czy pies życzy sobie kontaktu z Twoim psiakiem, dlatego miej na oku swojego pupila. Jeśli jednak Twój pies jest typem uciekiniera, albo natrętnego zaczepiacza - jest na to rozwiązanie. Kilkunastometrowa taśma lub linka. Możesz kupić specjalną 10-20 metrową smycz treningową, albo długi sznur i samodzielnie zamontować na nim karabińczyk. Taka smycz przyda się również podczas trenowania odwoływania, ale o tym, kiedy indziej. Długa linka da psu dużo swobody, a Tobie zapewni kontrolę nad czworonogiem.

Pamiętaj, że w lasach państwowych istnieje zakaz wypuszczania psów luzem. Wchodząc do lasu wkraczasz do domu leśnych zwierząt. To Ty jesteś gościem. Pies puszczony luzem narażony jest na ataki innych zwierząt, może ruszyć w pogoń za uciekającym zwierzęciem, albo zrobić krzywdę młodym. Jeszcze kilka lat temu pies biegający swobodnie w lesie mógł zostać odstrzelony przez myśliwego. Od 2012 roku przepis ten uległ zmianie i myśliwy nie może strzelać do takiego psa [
4]. Wybierając się z psem do lasu, pamiętaj również o odpowiednim zabezpieczeniu go przeciwko kleszczom.

Jakich miejsc unikać na spacerach z psem?

Sklepów, do których nie można wejść z psem

Jeśli nie możesz wejść do sklepu z psem, zostaw go w domu. Pamiętaj tę ważną zasadę - albo zakupy, albo pies. Pod żadnym pozorem nie zostawiaj go samego pod sklepem bez opieki. Rok temu pewien właściciel zostawił psa przywiązanego pod sklepem z płazem w nazwie. Do tego sklepu zwykle wchodzi się na szybkie 5-minutowe zakupy. Pies był sporych rozmiarów, ale charakter miał bardzo łagodny. Zawsze reagował spokojnie, kiedy Freja zachęcała go do dzikich zabaw. Psiak został przywiązany do barierki kilka metrów od drzwi, w miejscu, gdzie nikomu nie przeszkadzał. Poszczekiwał sobie od czasu do czasu. Na jego nieszczęście przechodzącemu obok mężczyźnie nie spodobało się jego szczekanie. Wyciągnął gaz pieprzowy, psiknął psu prosto w oczy i uciekł. Historia skończyła się na kilkukrotnych wizytach w klinice weterynaryjnej i wydaniu kilkuset złotych na leczenie i kontrole. Można uznać, że to było szczęśliwe zakończenie. Pies przywiązany pod sklepem może zostać łatwo ukradziony. Zostawiony samotnie może zrobić komuś krzywdę. Nie wspomnę o tych wszystkich psiakach, które siedzą pod sklepami trzęsąc się z zimna w deszczu. Nie, po prostu nie zabieraj psa na zakupy.

Miejsc, które są dla psa "straszne"

To Ty najlepiej znasz swojego czworonoga. Jeśli Twój pies boi się przejeżdzających tramwajów, nie zabieraj go od razu na wycieczkę na pętlę. Jeśli rzuca się na skaterów, nie bierz go do skateparku. Nie oznacza to, że musisz całkowicie omijać takie miejsca. Oswajaj psa ze strachem małymi kroczkami, budując pozytywne skojarzenia. W niedługim czasie powstanie artykuł o tym, jak to zrobić. Jeśli chcesz dowiedzieć się tego już teraz, zapraszam Cię na instagrama Michała Dąbrowskiego i do jego książki “Trener Twojego Psa”. 

Tam, gdzie jest duży tłum

Bardzo mocno zatłoczone miejsca też nie są najlepszym miejscem na spacery. Sami całkiem niedawno popełniliśmy ten błąd, zabierając Freję na bydgoski Frymark. Szliśmy tam po raz pierwszy i byliśmy przekonani, że nie zobaczymy tam zbyt wielu ludzi. Okazało się, że tłum był całkiem spory. Zauważyliśmy, że Freja mocno się stresuje, więc szybko zmyliśmy się do domu. W takich miejscach trzeba prowadzić psa na krótkiej smyczy, co nie jest dla niego komfortowe. Dodatkowo osoby będące w tłumie nie zawsze patrzą pod nogi. Jeśli masz doga, nie musisz się bać, ale małe psiaki mogą zostać nadepnięte. Dodatkowo tłum może stresować psa. W stresie pies może ugryźć we własnej obronie, choć nigdy wcześniej tego nie robił. Trzeba też uważać na dzieci, które nie zawsze są pod ścisłą opieką rodziców.

Unikaj psich wybiegów*

Na koniec zostawiłam wybiegi dla psów. Dwa obce sobie psy rzadko się ze sobą bawią. Zachowania, które wyglądają na zabawę, tak naprawdę często są silnym stresem dla psów. Czy to znaczy, że nigdy nie można wchodzić na wybieg? Nie. Warto odwiedzić wybieg, kiedy nikogo na nim nie ma. Mieszkamy w centrum miasta, więc mamy niewiele miejsc, w których możemy swobodnie puścić Freję. Wchodzimy więc na puste wybiegi, żeby móc się z nią spokojnie pobawić i potrenować sztuczki. Jeśli jest tam kilka psów - omijamy je szerokim łukiem. Bardzo nachalne psy i właściciele, którzy nie zwracają uwagi na swoich czworonogów to częsty wybiegowy widok. Jeśli chcesz zapewnić swojemu psu kontakt z przedstawicielami jego gatunku, znajdź kompana na spacery równoległe. To dużo lepsze rozwiązanie, niż dzikie, niekontrolowane wybiegowe walki. 

*Mieszkając w mieście i mając psa uciekiniera (tak jak my) psie wybiegi bywają jedyną możliwością, gdzie można spuścić psa. Warto się na nie wybrać, ale wtedy, gdy jest pusty. Można wtedy spokojnie wybawić się z psem, czy poćwiczyć komendy. Sami mamy niedaleko duży wybieg, który jest rzadko uczęszczany, więc wychodząc na spacer zabieramy szarpaki i pullery i korzystamy z niego, gdy tylko mamy okazję.

Wybiegi sprawdzą się też, gdy chcesz potrenować z psem w rozproszeniu. Cały myk polega na tym, że na niego... nie wchodzisz. Tylko ćwiczysz w pobliżu. Wtedy oczywiście wybieg pełen psów jest jak najbardziej pożądany. 

Szybkie podsumowanie:

  • Spróbuj zapewnić swojemu zwierzakowi co najmniej jeden porządny spacer dziennie
  • Dostosuj długość spaceru do możliwości swojego czworonoga
  • Staraj się urozmaicać trasy. Raz w tygodniu wybierz się z psem na wycieczkę
  • Pozwól psu węszyć! W ten sposób pies zdobywa informacje o otoczeniu.
  • Stań się atrakcyjny dla psa, wplatając w spacer zabawy i trening.
  • Pozwól psu na swobodne eksplorowanie terenu.
  • Posiadanie ogrodu nie zwalnia Cię z obowiązku wychodzenia z psem na spacery.
  • Nie zabieraj ze sobą psa na zakupy.
  • Unikaj bardzo dużych tłumów.
  • Korzystaj z wybiegów z głową. Obserwuj swojego psa, nie wprowadzaj go w sytuacje stresowe.
  • Ciesz się czasem spędzonym razem :)

Źródła:

[1] Sarah E. Lofgren i in. “Management and Personality in Labrador Retriever dogs”

[2] Michał Dąbrowski “Trener Twojego psa”

[3] lek. wet. Jolanta Łapińska “Skutki stresu u psa - jak im zapobiegać”

[4] Olgierd Rudak “O (przeszłym) przepisie zezwalającym na strzelanie przez myśliwych do psów w lesie (art. 33a ustawy o ochronie zwierząt)”

Zdjęcie okładki: Jose Carlos Ichiro on Unsplash